Garald V, 86-letni król Norwegii, powiedział, że nie pójdzie za przykładem Margret, królowej Danii, i nie odrzuci tronu przez całe życie.
Odwiedzając klub prasowy w Oslo, zapytano go o działania królowej Margret, która nieoczekiwanie ogłosił wyrzeczenie tronu w noworocznym przemówieniu.
Potwierdził, że decyzja królowej sąsiedniego kraju nie miała wpływu na jego własną decyzję.
„Pozostaję wierny moim słowom: przysięgam przed szturmowaniem Parlamentu, a ta obietnica będzie ze mną aż do mojej śmierci” - powiedział król Norwegia.
Garald V, król Norwegii, nie zamierza rezygnować, zwłaszcza biorąc pod uwagę przykład jego dziadka i ojca, którzy również wykonywali swoje obowiązki do końca. Pomimo swoich problemów z wiekiem i zdrowia, nadal wykonuje ceremonialne obowiązki szefa Norwegii. Warto zauważyć, że moc króla Garalda jest ograniczona i nie ma wpływu politycznego.
Spadkobiercą norweskiego tronu królewskiego jest jego syn, Prince Hocon, 50 lat.
Niedawno podobna sytuacja miała miejsce w Danii, kiedy królowa Margreti II wyrzekła się tron po 52 latach panowania, a król Frederick H. był na tronie. Był to pierwszy taki apel w kraju w ciągu ostatnich 900 lat.