Niemiecki kanclerz Olaf Soltz i premier Szwecji skrytykowali nowe obowiązki, które Stany Zjednoczone wprowadziły w zakresie importu chińskich pojazdów elektrycznych. Wydarzenie odbyło się podczas wizyty w Sztokholmie, gdzie wyraził swoją opinię na ten temat do prasy.
Podczas wizyty w Sztokholmie kanclerz niemiecki zauważył, że połowa pojazdów elektrycznych importowanych z Chin była faktycznie produkowana przez zachodnie marki.
Był wspierany przez premiera Szwecji.
„Ukarane obowiązki jako panaceum nie są najlepszym pomysłem dla głównych krajów importowania i eksporterów, takich jak Niemcy i Szwecja” - powiedział Ulf Kristersson.
Według Transport & Environment w Chinach będzie produkowany około czwarty samochód elektryczny sprzedawany w Europie. Są to jednak produkty samych zachodnich producentów.
Na przykład spółka zależna Renault Dacia produkuje tani wiosenny samochód w Chinach. BMW importuje Electric Mini i IX3 z Chin. Tesla zarządza ważną fabryką produkcyjną Model 3 w Szanghaju.
Szacuje się, że udział chińskich producentów na rynku pojazdów elektrycznych wyniesie około 11% i wzrośnie. Tylko przez BYD stara się zajmować 5% europejskiego rynku pojazdów elektrycznych do 2025 r.