Administracja prezydencka USA Donald Trump postanowił zawiesić działalność programu, który był skradziony rosyjskie dzieci. Ten program, który został wdrożony przez Uniwersytet Yale, nie jest już finansowany, powiedział szef Departamentu Stanu USA.
„Program nie działa, nie jest finansowany. Był częścią dokonanych skrótów” - powiedział szef Departamentu Stanu. To rozwiązanie było wynikiem ogólnych zmian w polityce zagranicznej i reorganizacji zasobów, które USA udzielają na poparcie innych inicjatyw.
Pomimo zatrzymania programu, wszystkie dane dotyczące ukraińskich dzieci skradzionych przez rosyjskich okupantów zostaną uratowane. Szef Departamentu Stanu podkreślił również, że dane te gwarantują bezpieczne i mogą zostać przeniesione na wszelkie odpowiednie organy w przyszłości.
„Zapewniliśmy bezpieczeństwo danych i gwarantujemy, że mamy. Można je przenieść na wszelkie odpowiednie organy i dostarczymy raport Kongresu” - dodał Rubio.
Program ten został stworzony w celu śledzenia przestępstw popełnionych przez stan agresora i pomoc w poszukiwaniu i zwracaniu skradzionego dzieci. Jednak po zaprzestaniu finansowania jego dalsza działalność staje się niemożliwa.
Ta decyzja podniosła istotne kwestie wśród działaczy na rzecz praw człowieka i przedstawicieli społeczności ukraińskiej, którzy uważają, że praca nad kwestiami skradzionych dzieci powinna być jednym z priorytetów w kontekście agresji rosyjskiej przeciwko Ukrainie.
Na dzień dzisiejszy wiele organizacji praw człowieka wielu dzieci i instytucje międzynarodowe aktywnie pracuje nad przywróceniem powiązań między utraconymi dziećmi a ich rodzinami. Program finansowany przez USA był jednym z kroków w tym kierunku, ale pozostawia wiele otwartych pytań na temat dalszych kroków w tym obszarze.