Grupa lotniskowca USS Carl Vinson opuściła bazę na wyspie Guam na zachodnim Pacyfiku i jest wysyłana na Bliski Wschód, gdzie nasila się grupa wojskowa USA. Oczekuje się, że grupa przyjedzie do regionu za dwa tygodnie, gdzie USS Harry Truman . Ta decyzja stała się częścią amerykańskiej strategii zwiększania obecności wojskowej w regionie na tle napiętej sytuacji, która znajduje się w Jemenie i wokół niego.
Ze względu na napięcia na Bliskim Wschodzie, w szczególności w związku z aktywnością Yenko Hussita, sekretarza obrony USA, Pete Hegset, nakazał dodatkowego lotniskowca w celu zapewnienia wsparcia wojskowego i dalszej stabilności w regionie. Obecność wojskowa USA w tym obszarze jest ważna dla zabezpieczenia interesów narodowych USA, w szczególności w dziedzinie bezpieczeństwa, a także dla wspierania sojuszników i partnerów w tym strategicznie ważnym regionie.
W tej chwili znajduje się USS Harry Truman , a według Hegsset będzie uzupełniony przez USS Carl Vinson , która jednocześnie zwiększy obecność wojskową USA na morzu i w powietrzu. Analitycy wojskowi szacują, że obaj lotniskowcy mogą znajdować się w regionie co najmniej jeden lub dwa miesiące.
Głównym powodem skierowania dodatkowych sił jest pogorszenie sytuacji w Jemenie, w której wojna domowa między Arabią Saudyjską a Husami, która popiera Iran, trwa. Stany Zjednoczone wspierają Jemen, zapewniając mu pomoc wojskową i zapewniając husite strajki lotnicze w ramach walki z terroryzmem i stabilizując region.
Wojsko amerykańskie jest aktywnie zaangażowane w walkę z Husami, które wielokrotnie atakowały obiekty cywilne i infrastrukturę Arabii Saudyjskiej i ZEA, która poważnie pogarsza sytuację bezpieczeństwa w regionie. Siły USA prowadzą operacje w celu niszczenia obiektów terrorystycznych, dostarczania broni i zapewniania strategicznego wsparcia.
Obecność dwóch lotniskowców w regionie pozwoli USA szybko zareagować na wszelkie zagrożenia, w tym możliwe ataki Hussów lub innych radykalnych grup. Oba lotniskowcy są potężnymi jednostkami bojowymi, które mogą zapewnić duży akompaniament powietrza, strategicznie ważne cele i wsparcie operacji gruntów. Będą również służyć jako ważny element wspierania sojuszników amerykańskich w regionie, w tym Arabii Saudyjskiej, ZEA i innych krajów arabskich.
Ważną kwestią jest wzmocnienie strategicznego wpływu Stanów Zjednoczonych na Bliskim Wschodzie, gdzie konkurencja z innymi graczami światowymi, takimi jak Rosja i Chiny, staje się coraz intensywna. Wysłanie dwóch lotniskowców jest wyraźnym sygnałem, że Stany Zjednoczone są gotowe do obrony swoich interesów w regionie i zapobiegania destabilizacji sytuacji.
Obecność dwóch lotniskowców na Bliskim Wschodzie niewątpliwie wzmocni amerykańską grupę wojskową i zapewni więcej możliwości operacji lotniczych i morskich. Jednak pomimo siły sił USA, stabilność w regionie będzie zależeć od decyzji politycznych i współpracy z sojusznikami. Rząd USA podkreśla również, że nie planuje wykorzystać siły wojskowej do ingerowania w sprawy wewnętrzne regionu regionu, ale jest gotowy ochronić swoje interesy i bezpieczeństwo sojuszników.
Zasadniczo wzrost obecności wojskowej USA na Bliskim Wschodzie jest ważnym krokiem w kontekście ciągłego napięcia w regionie. Obaj lotniskowcy, podczas gdy na Bliskim Wschodzie mogą stać się kluczowymi graczami w utrzymaniu bezpieczeństwa i stabilności, a jednocześnie wykazują zdolność USA do szybkiego reagowania na wszelkie możliwe zagrożenia ze strony nieprzyjaznych sił.