Wywiad USA po raz pierwszy opublikował częściowo odtajniony raport przedstawiający fakty dotyczące zabójstw na zlecenie przeciwników politycznych Władimira Putina poza Rosją. W 2016 r. dla Kongresu USA przygotowano raport zatytułowany „Zabójstwa za granicą zlecone przez Kreml, które prawdopodobnie będą kontynuowane” Dokument wymienia szereg przestępstw popełnionych przez rosyjskie służby specjalne w okresie od stycznia 2000 r. do lipca 2016 r., w tym zatrucia, na które osobiście upoważnił rosyjski władca.
W raporcie zauważono, że Kreml atakuje przywódców politycznych i opozycji, głównie z krajów byłego Związku Radzieckiego, których uważa się za zagrożenie dla rosyjskiego reżimu. Jedną z najgłośniejszych spraw wspomnianych w dokumencie było otrucie trzeciego prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki w 2004 roku.
Według wywiadu USA, w okresie, gdy Juszczenko był kandydatem na prezydenta i opowiadał się za integracją Ukrainy z Zachodem, rosyjskie służby specjalne wstrzykiwały mu do żywności dioksyny. Substancja ta spowodowała poważne konsekwencje dla zdrowia polityka i omal nie kosztowała go życia. Otrucie to stało się jednym z najbardziej szokujących wydarzeń politycznych Pomarańczowej Rewolucji, która do dziś pozostaje symbolem agresywnej polityki Rosji wobec państw sąsiednich.
Oprócz otrucia Juszczenki w raporcie wspomniano o kilku innych głośnych morderstwach, których rzekomo dokonały rosyjskie służby specjalne:
- W 2004 r. w Katarze zginął były przywódca Republiki Czeczenii Ichkeria Zelimkhan Yandarbiev.
- W 2006 roku w Londynie były pracownik FSB Oleksandr Litwinienko został otruty radioaktywnym polonem.
- W 2012 roku w Wielkiej Brytanii zmarł rosyjski biznesmen Oleksandr Perepelichny.
- W 2015 roku zginął bojownik ługański Oleksandr Bednow, tzw. „minister obrony ŁRL”.
Wydarzenia te świadczą o systematycznym podejściu Kremla do eliminowania niewygodnych jednostek, stosując różnorodne metody, w tym zatrucia. Opublikowany przez USA dokument po raz kolejny podkreśla fakt, że za morderstwami politycznymi osobiście stoi Putin, który upoważnia do takich działań.