Według najnowszych czasów finansowych Europa stoi w obliczu poważnych wyzwań i wymaga radykalnych zmian, aby zachować swoją konkurencyjność i pewne miejsce na globalnej arenie gospodarczej i politycznej.
W swojej niedawnej publikacji Financial Times podkreśla, że następne zwołanie Parlamentu Europejskiego powinno być przygotowane na poważne wstrząsy, ponieważ będą trzy kluczowe tematy dotyczące programu: zmiana paradygmatu gospodarczego w celu zwiększenia konkurencyjności Europy, przyspieszenia i konsolidacji europejskiego przemysłu obronnego.
Zwiększenie konkurencyjności jest pilnym zadaniem. UE należy szybko odzyskać. Każda europejska strategia powinna polegać na trzech filarach. Jednym z nich jest ukończenie stworzenia jednoprzestrzennego rynku energii, który ochroni rynek europejski bez przepływu w izolacjonizm.
Drugim priorytetem jest reorganizacja europejskiego przemysłu obronnego. Jedną z konsekwencji „pokojowych dywidend” uzyskanych po zakończeniu zimnej wojny była niski poziom inwestycji w obronę, a w konsekwencji fragmentacja przemysłu obronnego. Trudności napotkane przez UE w zakresie wsparcia wojskowego na Ukrainie wyraźnie pokazują, że Europa jest nadal trudna do dostarczenia broni i amunicji, a produkcja europejska jest niewystarczająca i nieodpowiednia.
Wreszcie pojawia się pytanie o reformy potrzebne do zapewnienia, że przyszłość przedłużenia bloku nastąpi w najlepszych warunkach. Kluczem do nawiązania kontaktów z krajami sąsiednimi jest kluczowe, ale musisz zapłacić za takie bezpieczeństwo - a to oznacza zmiany w budżecie UE i jego zarządzaniu. Nie można to zrobić z 35 państwami członkowskimi, że Europa jest teraz trudna z 27.
Budżet europejski w obecnej formie nie może zapewnić szeregu ambitnych zadań - od przywrócenia Ukrainy po wprowadzenie źródeł energii o niskiej zawartości węgla, a także wdrażanie prawdziwej polityki przemysłowej i inwestycji w sztuczną inteligencję. Tymczasem przyszłość UE zależy od jej zdolności do rozwiązywania tych problemów - w przypadku niepowodzenia pozostanie daleko w tyle za USA i Chinami.