Druga rocznica pełnej inwazji Rosji na Ukrainę - nastroje stają się coraz bardziej ponure, piszą redaktorzy Financial Times w kolumnie.
„Jednak bardzo pesymistyczny wygląd byłby nieuzasadniony. Dzięki miliardom zachodniego wsparcia, Ukrainie udało się zmienić jedną z najpotężniejszych armii świata, udowadniając jego wytrzymałość. Zachowało podstawowe zasady demokracji, nawet w trudnych czasach, gdy normalna działalność polityczna została częściowo zatrzymana. Była w stanie przestrzegać jej tożsamości i stanu na podstawie wartości i wizji, które będą w trudnych latach.
Według dziennikarzy Moskwie udało się znacznie zwiększyć wydatki wojskowe i przekształcić gospodarkę w wojsko.
„Spowolnienie podaży amunicji zachodniej na Ukrainę - z powodu opóźnień w politycznym zatwierdzeniu przez Stany Zjednoczone i niezdolność Europy do wykonywania nawet skromnych zadań związanych z zwiększeniem produkcji broni - ustanawia Zelensky'ego, być może największego testu jej przywództwa” - zauważa FT.
Jeśli chodzi o wyzwania, przed którymi stoi Zelensky w 2024 r., Redaktorzy FT podkreślają potrzebę kontynuowania wojny z wyczerpaniem armii rosyjskiej:
- Konieczne jest przyjęcie odpowiedzialności politycznej za mobilizację do pół miliona Ukraińczyków, zmniejszając wiek poboru i komplikując unikanie.
- Przejść do aktywnej strategii obrony, aby utrzymać linię frontu, podczas gdy żołnierze zostają przebudowane na nowy kontr -wycofanie w 2025 r. I nie ponosić strat, które mogą podważyć jej szanse.
„Zelensky musi sobie z tym poradzić, w obliczu rosnącej presji wewnętrznej. Jego wysokie oceny wsparcia zaczęły spadać. Chociaż cywilni prezydenci w krajach demokratycznych mają prawo zastąpić swoją ogólną popularność tego ostatniego.
„Oczywiście wszystko to może być bezużyteczne, jeśli sojusznicy Ukrainy nie dostarczają jej w tym roku niezbędnej broni do konfrontacji Rosji - przede wszystkim obrony powietrznej, artylerii i dronów. UE w końcu udało się pogodzić cztero -letni pakiet wsparcia finansowego wynoszący 50 miliardów euro. Pozostają niepewne.