W nocy 26 października Izrael uderzył w siły powietrzne do celów wojskowych w Iranie, co spowodowało kolejne zaostrzenie na Bliskim Wschodzie. Według doniesień z zachodnich mediów wpływ miał na celu wykorzystanie infrastruktury wojskowej i magazynów broni, podczas gdy obiekty nuklearne i ropy naftowej były rejestrowane na możliwości ataków.
Ta decyzja Izraela, według analityków, jest uwarunkowana gwałtownym stanowiskiem Stanów Zjednoczonych, która przemawiała przeciwko eskalacji konfliktu w strategicznie ważnych obiektach energii i jądrowych Iranu.
British Media poinformowało, że baza została dotknięta na wystrzelenie pocisków balistycznych. Izrael twierdzi, że zaatakowano dziesiątki strategicznych obiektów wojskowych, w tym rakiety i drony.
Izraelskie media twierdzą, że żaden z pocisków Iran nie był w stanie przechwycić. Według nich uderzono ponad 100 samolotów, w tym bojowników F-35.
Władze izraelskie oficjalnie potwierdziły strajki później - stwierdzając, że była to odpowiedź na atak rakietowy irańskiego 1 października.
„Ukończyliśmy strajk w odpowiedzi na ataki Iranu na Izrael. Przeprowadziliśmy celowe i dokładne ataki na obiekty wojskowe w Iranie i zapobiegliśmy bezpośrednim zagrożeniu dla państwa Izraela.
Misja tacha jest kompletna. Jeśli reżim w Iranie popełnił błąd i rozpocznie nową rundę eskalacji - będziemy zobowiązani do odpowiedzi ”, powiedział w Izraelu.