Gwiazda filmu „Home”, Makoley Kalkin, podzielił się szczerymi szczegółami trudnych relacji ze swoim ojcem Christopherem „Kit” Kalkinem. W wywiadzie dla podcastu Sibling Revelry aktor wyznał, że ponad 30 lat odcięł związek swojego ojca z ojcem z powodu ciągłej presji psychicznej i choroby.
Według Kalkina jego ojciec nie tylko zarządzał karierą syna, ale także zastosował do niego przemoc fizyczną i moralną. Aktor powiedział, że kiedy miał 10 lat, poprosił o przerwę w swojej pracy, ale Kit Kalkin kategorycznie odmówił. Powód był prosty - dochód Makolei stał się głównym źródłem finansowania dla całej rodziny.
Po jego rodzicach aktor był w stanie opuścić przemysł filmowy i całkowicie powstrzymał komunikację z ojcem. „Nie rozmawiałem z nim od ponad 30 lat i to nie jest przypadek. Zasługuje na to” - powiedział Kalkin.
Aktor podkreślił, że jego ojciec ma siedmioro dzieci i czworo wnuków, ale żaden z nich nie utrzymuje z nim kontaktu. „Nie zasługuje na naszą uwagę. Wszyscy go porzuciliśmy” - dodał Kalkin.
Wyznał również, że był gotowy nawet więzienie jako dziecko, aby uniknąć spotkań z ojcem. „Chciałbym uniknąć posiadania z nim czegoś wspólnego” - powiedział aktor.
To nie pierwszy raz Makole, Kalkin mówi o okrucieństwie swojego ojca. W 2018 roku stwierdził, że Kit Kalkin był „okrutny psychicznie i fizycznie”.
„Był złym człowiekiem. Zawsze mnie zdominował, nawet zanim stałem się sławny. Mogę pokazać ci wszystkie moje blizny, jeśli chcę” - powiedział Kalkin. Podkreślił również, że w wieku 10 lat osiągnął już więcej niż ojciec w całym swoim życiu, a to tylko zaostrzyło sytuację.
Pomimo trudnego dzieciństwa Makolya Kalkin był w stanie wrócić do normy. Dziś jest szczęśliwy w związku z marką aktorki Sonng, z którą wychowuje dwoje dzieci. Stopniowo wraca także do filmów, chociaż unika przytłaczającej uwagi prasy.